Jak wybrać krzesła do jadalni, które nie będą tylko ładne, ale też praktyczne na co dzień
작성자 정보
- Jolie Porras 작성
- 작성일
본문
Pamiętam, jak urządzałam swoje pierwsze mieszkanie. Przesiadywałam godzinami w sklepach meblowych, testując krzesła do jadalni, podczas gdy sprzedawcy przewracali oczami. Na początku myślałam, że najważniejsze jest, by pasowały kolorystycznie do stołu. Szybko jednak przekonałam się, że to dopiero początek. Po miesiącu użytkowania tanich krzeseł z marketu zaczęłam odczuwać ból pleców. Goście też narzekali, choć grzecznie milczeli. Dziś wiem, że wybór odpowiednich krzeseł do jadalni to inwestycja w codzienny komfort. Zajmują one centralne miejsce w domu. To przy nich jemy śniadania, pijemy kawę z przyjaciółmi, dzieci odrabiają lekcje. Dlatego warto poświęcić im chwilę uwagi.
Zacznijmy od rozmiarów, bo to najczęstszy błąd. Wąska jadalnia w lat 70. nie pomieści masywnych krzeseł z wysokim oparciem. Ja w swoim projekcie dla klientki z kawalerki wybrałam krzesła do jadalni o siedzisku szerokim na 45 centymetrów, co pozwoliło zachować przejście 60 centymetrów między stołem a ścianą. Sprawdź odległość od siedziska do blatu stołu. Standard to 30 centymetrów, ale jeśli masz wysoki stół, możesz potrzebować 35. Pamiętaj też o nogach. Często kupujemy krzesła z nogami, które zahaczają o nogi stołu. W moim poprzednim mieszkaniu miałam taki problem i musiałam wymienić stół. Teraz zawsze radzę klientom: zabierzcie centymetr do sklepu.
Materiał tapicerki to kolejna sprawa, która decyduje o żywotności krzeseł do jadalni. Jeśli masz małe dzieci lub psa, który lubi wskakiwać na meble, postaw na tapicerkę welurową. Brzmi luksusowo, ale welur jest zaskakująco odporny na zabrudzenia. Moja kuzynka ma dwa chomiki, które ciągle coś rozsypują i welur łatwo czyści odkurzaczem. Unikaj jasnych, lnianych tkanin, jeśli często jesz czerwony barszcz. Z kolei skóra ekologiczna może pękać po kilku latach, szczególnie jeśli siedzisko jest intensywnie użytkowane. Ciemny welur w odcieniu grafitu albo butelkowej zieleni wygląda elegancko i maskuje plamy. Do tego łatwo go odświeżyć wilgotną ściereczką.

W małych mieszkaniach każde krzesło może pełnić dodatkową funkcję. Często polecam klientom, by zamiast zwykłych krzeseł, wybrali model z pojemnikiem na pościel. To genialne rozwiązanie, gdy brakuje miejsca na przechowywanie koców czy poduszek. W jednym z projektów dla singielki z 30-metrowego mieszkania wstawiłam dwa takie sztuki. Siedzisko unoszone jest na gazowych podnośnikach, a pod spodem mieści się komplet pościeli i dwa ręczniki. Do tego warto rozważyć kanapę z funkcją spania. Jeśli często masz gości na noc, to lepsze niż dmuchany materac. Pamiętam, jak sama spałam na rozkładanym fotelu przez trzy lata, dopóki nie kupiłam solidnej wersalki.

Stelaz listwowy to element, który często umyka uwadze. W tanich krzesłach do jadalni siedzisko to po prostu płyta wiórowa oklejona pianką. Po roku użytkowania pojawiają się wgniecenia. Stelaz listwowy, czyli elastyczne listwy pod materacem, zapewnia lepsze podparcie i wentylację. W moim ulubionym modelu, który mam w salonie, jest 14 listew z giętej sklejki. Siedzisko nie ugina się nierównomiernie. Jeśli masz krzesła z takim stelażem, możesz je użytkować latami bez utraty komfortu. Zwróć też uwagę na grubość pianki. Minimum 5 centymetrów dla codziennego użytku, a jeśli ktoś waży powyżej 90 kilogramów, lepiej 8 centymetrów.
Gdy mam gości na noc, zawsze pojawia się problem z miejscem do spania. Nie każdy ma oddzielny pokój. W jadalni często stawiam krzesła do jadalni, które można łatwo odsunąć, by zrobić miejsce dla materaca. Ale lepszym rozwiązaniem jest wersalka z funkcją spania. U mojej siostry w jadalni stoi taka z mechanizmem DL. Mechanizm ten jest prosty w obsłudze, bo siedzisko wysuwa się do przodu i oparcie opada. W ciągu dnia wygląda jak elegancka sofa, wieczorem staje się łóżkiem dla dwojga. Materac piankowy o gęstości 35 kg/m3 gwarantuje, że goście nie poczują sprężyn. A gdy nikt nie nocuje, służy jako dodatkowe miejsce do siedzenia dla całej rodziny.
Trwałość wykonania to coś, czego nie sprawdzisz w sklepie od razu. Zwróć uwagę na łączenia. Krzesła do jadalni z drewna litego, jak buk czy dąb, są droższe, ale wytrzymają dekady. Tańsze modele z płyty MDF mogą się rozkleić po kilku latach, szczególnie w wilgotnym pomieszczeniu. Ja osobiście preferuję stelaż z metalu malowanego proszkowo. Jest stabilny i nie rdzewieje. W mojej jadalni mam czarne krzesła z metalowymi nogami, które przetrwały już dwie przeprowadzki. Pamiętaj, żeby sprawdzić, czy nogi mają gumowe nakładki. Inaczej porysują podłogę. To szczególnie ważne przy panelach laminowanych.
Ostatnia rada praktyczna. Nie kupuj krzeseł do jadalni przez internet bez przymiarki. Kiedyś zamówiłam model, który na zdjęciu wyglądał idealnie. Po rozpakowaniu okazało się, że siedzisko jest za wąskie na moje biodra, a oparcie kończy się na łopatkach. Ból pleców gwarantowany. Teraz zawsze radzę: usiądź na krześle w sklepie na co najmniej 5 minut. Sprawdź, czy plecy przylegają do oparcia, a stopy dotykają podłogi. Jeśli masz wątpliwości co do wysokości, poproś o podkładkę. Dobrze dobrane krzesła do jadalni to takie, które pozwalają ci swobodnie sięgnąć po sztućce i nie uciskają ud. A goście sami powiedzą, że czują się jak u siebie.
관련자료
-
이전
-
다음